Legalne zarabianie w sieci
Internet jest dziś najszerszą światową szarą strefą, jaka kiedykolwiek powstała. Trudno się temu dziwić, podobnie jak temu, że poszczególne rządy starają się coraz bardziej zwiększać skuteczność swoich działań, mających na celu pozostawienie w sieci tylko tego, co funkcjonuje zgodnie z litera prawa. To zadanie tak samo niewykonalne jak wyplenienie przestępczości w miastach. Z drugiej jednak strony jest tak samo potrzebne. Internet wcale nie różni się tak bardzo od realnego świata, jeśli chodzi o stosunek pracy. Tak samo można kogoś zatrudnić legalnie jak i “na czarno”. I za wybór analogiczny jak w rzeczywistym świecie można ponieść analogiczne konsekwencje, z którymi należy się liczyć. Podobnie podatki- jeśli niezapłacone pochodzą z działalności w internecie to według prawa (i zdrowego rozsądku zresztą też) wciąż pozostają niezapłaconymi podatkami. Ponadto nie każdy produkt można swobodnie sprzedać w internecie. Dodatkowymi obostrzeniami objęte są niektóre chemikalia, leki czy specjalistyczna aparatura. Wszystko to dlatego, że nad obrotem pewnymi towarami musi być utrzymywana ścisła kontrola, o którą w Internecie zdecydowanie trudno. Ciężko sobie wyobrazić, żeby materiały wybuchowe mógł kupić każdy, kto zarejestruje się na jakiejś stronie internetowej. Utrata kontroli nad takim rynkiem mogłaby przynieść tragiczne skutki. Właśnie z tego i wielu innych powodów prawo traktuje przestępstwa w internecie na równi z tymi w świecie rzeczywistym. Rozwój gospodarczy jest dziś ściśle związany z Internetem. Dlaczego? Dlatego, że internet stał się pełnoprawnym środkiem prowadzenia jakiegokolwiek biznesu, ponieważ umożliwia kontakt, wymianę danych, sprawne przekazywanie informacji, stałą kontrolę nad działaniem firmy nawet w najodleglejszych miejscach. Jest też doskonałym rynkiem, na którym po pierwsze można znaleźć pracowników a po drugie klientów. Jest nośnikiem reklamy, centrum kontaktu z odbiorcami, kontrahentami i konkurencją. To także sposób na szybkie przechwytywanie pomysłów. Jeśli firma A zauważy na forach internetowych pozytywne opinie konsumentów o produkcie firmy B to może zdywersyfikować swoją działalność lub wprowadzić na rynek produkt, który będzie od samego początku bardzo konkurencyjny. Internet stał się wspaniałym narzędziem do kompleksowego zarządzania firmą. W niektórych państwach wszystkie sprawy związane z działalnością firmy, od fazy pomysły aż do upadłości można przeprowadzić w wirtualnych okienkach urzędniczych, wirtualnych sklepach, wirtualnych bankach. Obniża to znacznie chaos wokół przedsiębiorstwa, wpływa na obniżenie kosztów utrzymania, podnosi za to atrakcyjność i sprawność funkcjonowania, szybkość reakcji na zmiany w gospodarce. A chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że tylko dobrze zorganizowana firma- tak mała jak i duża- ma szanse na osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu.
Na wielu portalach aukcyjnych możemy znaleźć opcję kup teraz, dzięki której nie będziemy musieli brać udziału w licytacji.Niektórym z nas może wydawać się, iż opcja kup tera zna portalach aukcyjnych powinna być zabroniona. Może rzeczywiście jest w tym trochę prawdy, jednak wydaje mi się, że taka opcja jest bardzo korzystna dla wielu użytkowników. Przede wszystkim pozwala ona na natychmiastowe zamówienie danego towaru, dzięki czemu, jeśli zależy nam na czasie, to nie będziemy musieli czekać na zakończenie licytacji. Poza tym, bardzo ważne jest również to, iż na portalach aukcyjnych możemy znaleźć wiele towarów, wystawianych przez sklepy. Dość oczywistym jest zatem, iż takowi użytkownicy nie będą chcieli, byśmy licytowali ich przedmioty. To dobre rozwiązanie również dla wielu użytkowników, oferujących towar używany, bowiem nierzadko zdarza się tak, iż dokładnie wiemy, ile za dany produkt chcielibyśmy otrzymać. Taka opcja na portalach aukcyjnych zapobiega również wielu nieporozumieniom, bowiem jeśli oczekujemy, iż za nasz przedmiot uzyskamy przynajmniej pięćdziesiąt złotych to warto od razu podać zainteresowanym taką cenę. Aukcje internetowe to nie tylko szansa na zakup towarów, ale również, a może przede wszystkim na ich sprzedaż.Wystawianie przedmiotu powinniśmy zacząć od realnej oceny naszego towaru. Pomyślmy, ile sami bylibyśmy gotowi zaoferować za taki produkt i czy będzie on atrakcyjny dla potencjalnego kupca. Możemy również przejrzeć podobne oferty, a jeśli dojdziemy do wniosku, iż licytujący zaoferować nam mogą mniej niż oczekujemy, być może warto zrezygnować z naszego pomysłu, bądź skorzystać z opcji kup teraz. Jeśli jednak zdecydujemy się na wystawienie przedmiotu, być może warto pomyśleć o zrobieniu zdjęcia wystawianemu przedmiotowi. Wielu użytkowników podejdzie bowiem do licytacji znacznie chętniej, gdy będą mogli zobaczyć zdjęcie tego, co mają licytować. Jeśli jednak nie możemy tego zrobić, możemy oczywiście pominąć ten punkt przy wystawianiu przedmiotu, jednak w takim wypadku powinniśmy postarać się o jak najdokładniejszy opis wystawianego przedmiotu. Jeśli jest to ubranie czy droższy sprzęt możemy spodziewać się tego, iż zainteresowani prędzej czy później prześlą nam zapytanie o zdjęcia wystawianego przedmiotu Na aukcjach internetowych płacić będziemy musieli nie tylko za kupiony przedmiot, ale również za możliwość wystawiania naszego towaru.Płatności to bolączka większość użytkowników, bo marzymy przecież o wygrywaniu aukcji i chętnie przeglądamy wiele wystawionych przedmiotów, jednak nierzadko brak nam funduszy, by wziąć udział w aukcji. Cóż, na to niestety nic poradzić się nie da, jednak jeśli już przystępujemy do licytacji i wygrywamy ją, to powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, iż zobowiązujemy się również do uiszczenia opłaty za dany przedmiot. Warto przy tym pamiętać, iż przed przelaniem pieniędzy zawsze warto skontaktować się z właścicielem danego przedmiotu, by później uniknąć nieporozumień. Zwykle wysokość kwoty, jaką będziemy musieli wpłacić zależy również od tego, jakiego rodzaju przesyłkę wybierzemy. Najdrożej przyjdzie nam zapłacić za kuriera, jednak jeśli zależy nam na czasie, to nie powinniśmy się wahać. Ceny przesyłek w dużej mierze zależą również od wagi towaru oraz tego jak dużo środków bezpieczeństwa będzie wymagało jego dostarczenie. Oczywiste jest bowiem, iż znacznie trudniej będzie przetransportować rower niż kolczyki czy książkę.
Chyba najstarszy sposób zarabiania- naciągania w historii internetu: czytanie płatnych maili reklamowych. W zasadzie wszystkie one to spam, taki sam, jaki codziennie ląduje w każdej skrzynce pocztowej, nawet tej najlepiej chronionej przed śmieciami. Śmieć czy nie śmieć- ale skoro ktoś za to płaci to można nawet otworzyć. Płaci- jakżeby inaczej. Nieważne, że trzeba z ćwierćgroszowych maili uzbierać trzydzieści złotych, a takich, za które płaci się aż tak dużo jest jak na lekarstwo. Znów więc trzeba sięgnąć po kogoś, kto sam będzie czytał, a nam tylko przybywałyby zera do rachunku. Gorzej, że rzeczywiście przybędzie tam jedno wielkie zero, bo od zarobków poleconego można dostać w najlepszym wypadku jedną piątą. Niewielka to przeszkoda dla desperatów, którzy podjąć się mogą nie tylko czytania, ale i wysyłania maili. Tylko dlaczego, ktoś miałby płacić za ręczne wpisywanie adresów, skoro przygotowanie programu, który skomponuje bazę maili, roześle wiadomość, na końcowym komputerze pobierze dane adresatów i tak dalej, zajmuje średnio wprawnemu programiście pięć minut razem z włączeniem komputera. Wszystko, co można na tym zarobić to opinia spamera, którego nikt nie lubi i adres IP na wielu czarnych listach. Piramidy finansowe to bardzo pomysłowy, choć w zasadzie skrajnie prosty mechanizm pozwalający na zarabianie. Oczywiście tylko osobie u szczytu piramidy. Dodajmy tez od razu, że piramidy finansowe są procederem nielegalnym. Ale dlaczego, przecież to po prostu wymarzony interes- wpłacam pięć złotych wpisowego a po jakimś czasie dostaję pięćdziesiąt. Problem w tym, że owych pięćdziesięciu nikt jeszcze nie widział na oczy. Początkowo piramidy finansowe nie oferowały żadnych produktów na sprzedaż i to był główny argument za ich delegalizacją. Potem handlowano towarami fikcyjnymi oraz tak zwanymi “raportami”, które miały być sprzedawanym “towarem”. Na szczęście i takie wyjście zostało uznane za nielegalne i dziś piramidy finansowe w każdej postaci są ścigane. A ścigane być muszą, bo wciąż istnieją i nawet nieźle się trzymają. Ciężko powiedzieć z czego to wynika, bo aż się wierzyć nie chce, że ktokolwiek może dać wiarę w zapewnienia typu “nic nie rób, ja zapłacę”. Często za piramidy finansowe uważa się marketing wielopoziomowy. Jest to jednak dopuszczalna, realnie istniejąca i funkcjonująca metoda sprzedaży produktów, natomiast podobieństwo do piramidy finansowej jest tylko bardzo pozorne. Marketingiem wielo poziomowym, czy też z angielska, Multi-level marketingiem nazywa się metodę sprzedaży, polegającą, jak sama nazwa wskazuje, sieci sprzedawców podlegających niejako jeden drugiemu. Konstrukcja taka może, na pierwszy rzut oka, przypominać piramidę finansową, jednak źródłem zysków jest w marketingu wielopoziomowym sprzedaż produktów, podczas gdy w piramidzie finansowej są to wpłaty wpisowego członków podległych. Owszem, niektóre firmy wymagają pewnych inwestycji, ale kwota jest przeznaczona na zakup próbnych materiałów oraz obsługę logistyczną umowy. Poza tym MLM jest też często mylony ze sprzedażą bezpośrednią. Sprzedawcy MLM jednak nie występują w roli akwizytorów a swoich klientów znajdują pośród rodziny i znajomych oraz zupełnie obcych internautów, podobnie też kolejne węzły sieci sprzedaży. Zaletą towarów kupowanych w metodzie marketingu wielopoziomowego jest niska cena produktów, wynikająca głównie z ograniczenia do niezbędnego minimum łańcucha pośredników, a co za tym idzie zmniejszenia kosztów transportu poprzez poszczególne jednostki. Do tego atrakcyjne zarobki, duża samodzielność i ciekawe programy motywacyjne stanowią spora pokusę dla chcących zarabiać. Internet jest dla MLM doskonałym miejscem propagowania idei i poszukiwania nowych członków. Strony internetowe sklepów, tych olbrzymich, średnich i tych całkiem małych, nie dziwią nikogo. Podobnie to, że za pośrednictwem witryny firmowej możemy bardzo często kupować określone produkty. To bardzo wygodny sposób sprzedaży, ponieważ nie wymaga właściwie żadnej przestrzeni- nawet niewiele magazynów, ponieważ towar można po prostu prosto z linii produkcyjnej lub od importera wysłać klientowi nie magazynując go bez potrzeby przez kilka tygodni, tylko po to, żeby go nie zabrakło. Poza tym trudno o szerszy krąg odbiorców niż osoby korzystające z komputera z Internetem. Oczywiście wciąż pozostaje problem popularności danej strony, ale to już zupełnie inny problem. Nie każdy jednak wie, że można samemu prowadzić sklep właściwie z dowolnym asortymentem. Nikt przecież nie zabronił sprzedawać plików PDF z własnymi wierszami czy własnych zdjęć z wakacji. A wystarczy chwila cierpliwości, pięć minut w Google, żeby znaleźć dobry serwer, drugie pięć na przemyślenie sposobów opłaty i strona gotowa, biznes może zacząć się kręcić. Oczywiście nie kręci się sam, trzeba działać. Opłaty PayPal, Premium SMS, przelewy, przekazy pieniężne- w internecie każdy ma równe szanse. Z wyjątkiem tych, którzy nie wiedzą, że taka szansa jest, albo jeszcze gorzej, wiedzą, ale nie korzystają z niej.